Historia


Bogatą, 500-letnią tradycję Zabłudowa przez wieki kształtowały różne kraje i kultury, na pograniczu których leżało miasto.
Przed rokiem 1483 król Kazimierz Jagiellończyk nadał swemu marszałkowi Iwanowi Chodkiewiczowi tereny ciągnące się od rzek Czarnej i Młynki, czyli od wsi należących do włości bielskiej i suraskiej, po rzekę Płoskę. Pod koniec XV i na początku XVI w. na terenie zasiedlanej puszczy Błudów, rozciągającej się pomiędzy rzeką Narew i Supraśl zaczęły tworzyć się liczne wsie. Spadek po Iwanie Chodkiewiczu odziedziczył jego syn Aleksander.
Administrowanie spadkiem, przerwane czasową konfiskatą, będącą konsekwencją niefortunnie ulokowanych sympatii politycznych nowego właściciela Zabłudowa  (Aleksander był bowiem stronnikiem Michała Glińskiego – zdrajcy zbiegłego do Moskwy) zostało przywrócone 16 III 1512 r. przez króla Zygmunt I Starego, który nadał Aleksandrowi Chodkiewiczowi 22 służby w trzech osadach. Dokument wydany przez Zygmunta I Starego w Krakowie 3 IV 1525 r. potwierdził nadanie Iwanowi Chodkiewiczowi puszczy Błudów, 22 służb w powiatach bielskim i suraskim, nakazując ponadto Olbrachtowi Gasztołdowi, wojewodzie wileńskiemu, wytyczenie granic dóbr chodkiewiczowskich i przekazanie ich w posiadanie Aleksandrowi Chodkiewiczowi. W dokumencie wymieniono także istniejące już wsie: Borowicze, Janowicze, Koźliki, Kudrycze, Pustochwały, Spasynki, Zaniewicze i Żuki.
W 1549 r. Aleksander Chodkiewicz zmarł, pozostawiając dobra zabłudowskie trzem swoim synom: Hieronimowi, Jerzemu i Grzegorzowi.
Twórcą miasta Zabłudowa i jego urbanistycznego kształtu był Grzegorz Chodkiewicz.
Zabłudów otrzymał prawa miejskie dopiero w połowie XVI wieku.
Lokacja miasta na prawie magdeburskim w 1553 r. zbiegła się w czasie z tworzeniem centralnej rezydencji Zygmunta II Augusta w Knyszynie, gdzie pierwszym starostą był właśnie Aleksander Chodkiewicz.
Bliskość rezydencji królewskiej miała zapewne wpływ na uświetnienie wyglądu i funkcjonalność nowo powstałego miasta.
Dziełem Grzegorza Chodkiewicza było zagospodarowanie przestrzenne miasta. Siedzibę dworską (dwór istniał już w 1550 r.) oddzielały od miasta rzeka i staw. Dość spory - jak na ówczesne czasy - rynek kształtem zbliżony był do kwadratu; w jego krańcach wyznaczono pary ulic wychodzące z każdego rogu, które zbiegały się pod kątem prostym. We wschodniej części rynku usytuowano kościół parafialny pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP. Ze względu na fakt osiedlania się we włościach zabłudowskich ludności ruskiej Grzegorz Chodkiewicz ufundował w 1567 r. cerkiew pod wezwaniem Uśpienia i św. Mikołaja. W tym samym roku Chodkiewicz założył szpital – przytułek dla ubogich wyznawców obu religii, oraz ustanowił bakałarza do prowadzenia szkoły.
Akt nadania praw miejskich zezwalał także na odbywanie jarmarku w dzień święta Wniebowzięcia NMP oraz cotygodniowych targów.
Zaprojektowany w XVI wieku zabłudowski rynek i przylegająca do niego prostokątna sieć ulic zachowały swój niezmieniony układ do dnia dzisiejszego.
W 1568 w Zabłudowie usytuowano jedną z pierwszych drukarni na Grodzieńszczyźnie. Decyzją Grzegorza Chodkiewicza zostali sprowadzeni z Moskwy dwaj drukarze: Iwan Fiodorow i Piotr Mścisławiec. Osiedlenie się drukarzy w dobrach zabłudowskich zostało dodatkowo umocowane nadaniem im wsi Rafałówka.
W latach 1569–1570 w Zabłudowie drukowano Psałterz i Ewangelię Pouczającą. Drukarnia zaprzestała swej działalności w 1572 r., kiedy to Fidorow opuścił miasto i przeniósł się do Lwowa.
W końcu XVI w. drukarnia została przeniesiona do Supraśla.
Drogą dziedziczenia miasto przeszło w posiadanie Paców, później Sapiehów, Leszczyńskich, Sanguszków. W 1599 r miasto weszło w skład dóbr Radziwiłłów.
Po śmierci Grzegorza Chodkiewicza (12 XI 1572 r.) miasto odziedziczył jego syn Aleksander, starosta grodzieński i mohylewski.
Po jego bezpotomnej śmierci w 1578 r. Dobra zabłudowskie wraz z miastem przeszły na jego siostry: Aleksandrę Sanguszkową, Zofię Kmitową oraz Annę Pacową. 2 VI 1599 r. Anna Pacowa sprzedała przypadłą jej część Krzysztofowi Radziwiłłowi ("Piorunowi"), ożenionemu z Katarzyną Tęczyńską, właścicielką Orli i Siemiatycz.
Wkrótce Krzysztof Radziwiłł nabył resztę włości zabłudowskich wraz z 100 włókami ziemi należącymi do miasta, zwanymi Folwarkami Miejskimi.
Po śmierci Krzysztofa Radziwiłła w 1603 r. majątek, w wyniku aktu dziedziczenia z 21 IV 1604 r., został podzielone między jego dzieci. Jego syn Krzysztof, późniejszy hetman wielki litewski, otrzymał m.in. Zabłudów.
Nowy właściciel dóbr zabłudowskich w 1635 r. ustanowił Ordynację Porządku dla miasta Zabłudowa, w której to m.in. odłączył od miasta Folwarki Miejskie. Ponadto odebrał mieszczanom z przedmieścia prawo do posługiwania się miejskimi zwyczajami magdeburskimi, a także podporządkował ich sądownictwu dworskiemu.
Z racji, iż Radziwiłłowie byli zwolennikami reformacji, w ich włościach mogli uzyskać schronienie ewangelicy, arianie, Żydzi. Ci pierwsi pojawili się w Polsce w XVI w., a popularność swą zyskali wśród szlachty ze względu na głoszone poglądy, m.in. zniesienie przywilejów podatkowych kleru oraz odrębnego sądownictwa kościelnego.
Od XVI w. Zabłudów stał się ośrodkiem kalwinizmu, siedzibą seniora podlaskiego i 2 ministrów; wielokrotnym miejscem synodów kalwinów litewskich; w 1608 r wybudowano tu, ufundowany przez Krzysztofa Radziwiłła, jeden z głównych zborów tego wyznania, umiejscowiony pomiędzy rynkiem miejskim a stawem dworskim. Budynek był drewniany.
Przy zborze funkcjonowała szkoła, plebania i szpital. Oprócz tego na utrzymanie zboru książę oddał część wsi Rafałówka wraz z poddanymi obojga płci. Budynek zboru wkrótce spłonął, jednak rodzina Radziwiłłów nie pozostawiła wyznawców nauki Kalwina bez opieki. 20 X 1687 r. księżna Ludwika Karolina wyposażyła zbór ponownie. Po zawarciu małżeństwa z księciem magdeburskim Karolem Filipem Hohenzollernem Ludwika Karolina przebywała w Berlinie, tam też poczyniła zapis, zgodnie z którym 10% z kwoty 27 tys. zł miało być przeznaczane na uposażenie zboru kalwińskiego, tj. na utrzymanie szkoły, szpitala oraz odpowiedniej służby. Osłabienie ruchu reformatorskiego odczuli kalwini zabłudowscy. Liczba wyznawców drastycznie się zmniejszała, czego przykładem niech będzie fakt przeniesienia nabożeństw rzymskokatolickich z kościoła parafialnego, który został zapieczętowany "dla starości", właśnie do zboru kalwińskiego. W drugiej połowie XIX w. z powodu braku wiernych zbór kalwiński rozebrano.
Najprawdopodobniej ożywienie gospodarcze w Zabłudowie i okolicach stało się przyczyną zatwierdzenia przez króla Jana II Kazimierza Wazę 7 IV 1654 r. przywileju potwierdzającego na nowo lokację miasta na prawie magdeburskim, którym rządzili się mieszczanie Zabłudowa, wraz ze służącymi cechom rzemieślniczym dwoma targami w tygodniu (w poniedziałek i piątek) oraz jarmarkami.
Zabłudów leżał w pow. grodzieńskim, woj. trockim, na granicy między Koroną a Litwą. Takie położenie sprzyjało rozwojowi gospodarczemu z jednej strony, z drugiej natomiast powodowało, iż miasteczko było narażone na działania wojenne. Wraz z najazdem szwedzkim (1655-1657), wojną z Moskwą (1658-1660) oraz przemarszami zbuntowanych wojsk Korony i Litwy, Zabłudów doznał wielu strat. W czasie wojny   z Moskwą w mieście wybuchł pożar, który strawił dużą część zabudowań.
Wydarzenia połowy XVII w. zahamowały rozwój miasta. Druga połowa XVII w. to ponowne zasiedlanie Zabłudowa przez nowo przybyłą tu ludność. W rezultacie nastąpiło też pewne przesunięcie etniczne i społeczne, zdecydowanie wzrosła liczba ludności chłopskiej. Zabłudów stał się miastem typowo rolniczym.
W 1688 r.odbudowano budynek kościoła katolickiego, który ucierpiał podczas działań wojennych. Prawdopodobnie wtedy zmieniono patronów kościoła na świętych Apostołów Piotra i Pawła, którzy pozostali nimi do dziś.
Do końca XVIII w. struktura społeczna hrabstwa nie uległa zmianie poza napływem Żydów - szczególnie do samego miasta.
Gmina żydowska powstała w 1655 r. Zasiedlenia dokonała okręgowa gmina z Tykocina. Dzielnica żydowska znajdowała się w północno-zachodniej części miasta. Największe skupisko domów było w tzw. Zaułku żydowskim w rejonie świątyni. Żydzi mieszkali także przy ulicach: Białostockiej, Suraskiej, Szkolnej, Łaziebnej, Przyrzecznej, Zatylnej. Słynna drewniana synagoga powstała w XVII w. W 1638 r. Krzysztof Radziwiłł zezwolił Żydom na budowę szpitala oraz bożnicy, nadał też im plac przy ulicy Suraskiej "na szóstym placu od Rynku".
Obok głównej bożnicy stał duży dom modlitwy zwany "Grojse Beth Midrasz". Był to prosty budynek kryty czterospadowym dachem, wyróżniał go jedynie z daleka widoczny detal – Gwiazda Dawida. Bożnica ta została wzniesiona najprawdopodobniej w 1894 r. Ten budynek, podobnie jak synagoga, został spalony w czerwcu 1941 r. Istniały też w Zabłudowie dwa cmentarze żydowskie. Pierwszy z nich, obecnie już nieistniejący, zlokalizowany był w centrum miasta, drugi - XIX-wieczny, był umiejscowiony w południowo-zachodniej części miasta. Obecnie obszar cmentarza został zabezpieczony fragmentarycznym parkanem.
Jeszcze w połowie XVII w. Zabłudów był typowym miasteczkiem rolniczym. Mieszkańcy uprawiali zboża, a w pobliskim Tykocinie znajdował się spichlerz zabłudowski. Oprócz zboża sprzedawano także drewno i miód. Ze względu na położenie w pobliżu puszczy mieszkańcy zajmowali się też budownictwem. W Zabłudowie były usytuowane trzy stawy rybne. Mieszkańcy mieli obowiązek dbania o stawy, pogłębiania ich oraz naprawy grobli. Tak jak w innym miastach w Zabłudowie rozwijały się także cechy rzemieślnicze. W mieście działały cechy krawców, szewców, zdunów, garncarzy.
Na terenie miasta działały też karczmy, w mieście funkcjonowały trzy młyny, a w samym hrabstwie było ich jeszcze siedem, dwa razy w tygodniu odbywały się targi.
Zabłudów "w czasach pruskich" miał zabudowę drewnianą, a zagospodarowanie przestrzenne chaotyczne, co powodowało poważne zagrożenie pożarowe. Największy pożar w mieście wybuchł w 1794 r. Spłonęło w nim ponad 78 gospodarstw. Władze pruskie wprowadziły zakaz wznoszenia budynków drewnianych, przymuszając mieszczan do budowania domostw murowanych. Jednak wysokie koszty powodowały, iż nie wszystkich było na to stać. Trzy lata później wybuchły kolejne pożary.  Następny pożar miał miejsce w październiku tego roku, wtedy spłonęły trzy domostwa. W wyniku tych zdarzeń władze miejskie postanowiły uporządkować układ przestrzenny miasta, wprowadziły też zabezpieczenia przeciwpożarowe. Działania samorządu były trafne, o czym może świadczyć fakt, iż kolejny pożar, który wybuchł 18 V 1799 r., strawił "tylko" jedno gospodarstwo.
W 1798 r. na terenie miasta 187 domów należało do chrześcijan oraz 128 do żydów. Jednak wśród nich tylko pięć pokryto dachówką, reszta była kryta gontem i słomą. Miasto miało 97 studni, wagę miejską, ceglarnię, młyn wodny, 10 szynków, 45 browarów, 45 gorzelni. Po zakończeniu działań wojennych rozpoczęto proces odbudowy miasta.
Odbudowę finansowano z podatków miejskich.
W 1800 r. władze pruskie nakazały rozebrać kościół parafialny, mimo iż parafianie próbowali doprowadzić do odrestaurowania budynku. Wystrój kościoła przeniesiono do świątyni protestanckiej, tam też przeniesiono nabożeństwa. Najprawdopodobniej w tym samym okresie rozpoczęto prace związane z wybudowaniem nowej świątyni. Prace przy budowie nowej świątyni trwały niezmierne długo. Dopiero w 1840 r. zostały ukończone, nabożeństwa natomiast były odprawiane dopiero od 1850 r. Ten klasycystyczny kościół, pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła, jest świadectwem znakomitej historii miasta - usytuowany przy rynku - wybudowany na wzór katedry wileńskiej, ma dwie wieże frontowe i różni się od pierwowzoru ilością kolumn ustawionych przed wejściem do świątyni. Po przeciwległej stronie rynku wznosi się – wybudowana na planie krzyża greckiego – klasycystyczna cerkiew Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny (1854), zaś na obrzeżach miasta, na terenie dwóch starych cmentarzy, można podziwiać XIX-wieczne kaplice cmentarne p.w. św. Rocha i św. Marii Magdaleny.
W 1803 r. Magistrat postanowił wybudować szkołę (językiem nauczania był język niemiecki), która  stanęła na terenie należącym do gminy protestanckiej.
W myśl postanowień traktatu tylżyckiego w 1807 r. część departamentu białostockiego została włączona do Cesarstwa Rosyjskiego, w tym też Zabłudów.
W 1812 roku ziemie zabłudowskie zostały skonfiskowane przez władze carskie, a następnie rozdane cudzoziemcom.
Od 1815 r. w Zabłudowie zaczął się rozwijać przemysł włókienniczy. Było to konsekwencją kilku czynników. "Ustabilizowała się" sytuacja polityczna, co pozwoliło na rozwój i ekspansję rynków wewnętrznych, a dodatkowo hodowla owiec spowodowała, że ceny produktów znacząco się obniżyły. Szukano też rynków zbytu w Cesarstwie Rosyjskim. W pierwszej połowie XIX w. w Zabłudowie powstał nowy zakład włókienniczy - "Zakład Nusbauna Sapira".
Wraz z przemarszem wojsk rosyjskich w hrabstwie zabłudowskim w 1831 r. wybuchła epidemia cholery, która zdziesiątkowała mieszkańców. Niski stopień higieny, brak fachowej wiedzy o samej chorobie i brak leków powodował szybki rozwój choroby, a co za tym idzie, wysoką śmiertelność (dochodziła do 75%).
Upadek powstania listopadowego w 1831 r. spowodował wprowadzenie ceł pomiędzy Królestwem Polskim a Cesarstwem, to wpłynęło na podwyższenie cen produktów wytwarzanych przez włókienników. Kolejne lata przyniosły ponowny rozkwit Zabłudowa, a co za tym idzie wzrost liczby mieszkańców miasta, a w szczególności Żydów. Rozpoczął się też proces przemieszczania fabryk do obwodu białostockiego. Rola takich miast, jak Zabłudów, Wasilków, Supraśl znacząco wzrosła. Prosperity nie trwała długo, w latach 50. XIX w. nastąpił okres stagnacji, nie zwiększała się liczba robotników zatrudnionych w fabrykach sukna - było ich zaledwie kilkudziesięciu. Wyroby rzemieślnicze przeznaczano przede wszystkim na lokalny rynek. Pozostała cześć mieszkańców zajmowała się głównie uprawą roli. Ze względu na fakt funkcjonowania w mieście dużej liczby gorzelni, mieszkańcy Zabłudowa mogli część swoich plonów przeznaczać do przetworzenia na spirytus.  Pod koniec XIX w. w mieście było pięć dużych garbarni. Zabłudów zyskał sławę dzięki nowej technologii suchej produkcji zelówek. Wyroby sprzedawano wojsku rosyjskiemu.
W 1847 r. Okręg Bożniczy w Zabłudowie liczył 2165 Żydów, a w latach 80. XIX w. liczba wyznawców wzrosła do 2500 osób. Spis ludności sporządzony w 1897 r. wykazał, iż na 3772 mieszkańców miasta aż 2621 było wyznawców mojżeszowych.
Jak podaje Słownik geograficzny Królestwa Polskiego, w drugiej połowie XIX w. w Zabłudowie do większych zakładów można zaliczyć było fabrykę sukna i krotów Asza, dwa młyny parowe, pięć dużych garbarni oraz wiele drobnych warsztatów tkackich. Większość przemysłu drobnego znajdowało się w rękach Żydów. W Zabłudowie oprócz synagogi funkcjonowały także cztery domy modlitwy, szkoły elementarne żydowskie i chrześcijańskie.
U schyłku XIX w. w Zabłudowie powstał Teatr Żydowski. Sztuki tam wystawiane zazwyczaj gromadziły większą część mieszkańców miasta. Pieniądze uzyskane tą drogą zasilały Żydowską Bibliotekę Ludową.
W 1856 r. dobra zabłudowskie zostały sprzedane senatorowi, członkowi senatu Rządzącego w Petersburgu, Aleksandrowi Kruzenszternowi, zruszczonemu Szwedowi.  3 III 1861 r. ogłoszono ukaz carski o reformie rolnej. Na podstawie tego dokumentu została zniesiona pańszczyzna, a ziemia przeszła w ręce obszarników. Natomiast ziemię zajmowaną przez chłopów oddano im w wieczyste użytkowanie.  Sytuacja uległa zmianie w momencie wybuchu powstania styczniowego wraz z ogłoszeniem przez Rząd Narodowy Manifestu uwłaszczającego chłopów przez wykup ziemi. Aby załagodzić sytuację, 1 III 1863 r. car wydał ukaz, na mocy którego chłop stawał się właścicielem użytkowanej ziemi, a wszelkie powinności ustawały. Jednak w zamian za to chłop był zmuszony do płacenia czynszu.  Wraz z włączeniem Zabłudowa w granice państwa rosyjskiego do szkół, administracji i sądownictwa został tymczasowo wprowadzony język polski. Wkrótce jednak władze rozpoczęły rusyfikację ludności polskiej. Ta tendencja szczególnie nasiliła się w latach 20. XIX w.
W drugiej połowie XIX w. dobra senatora Kruzenszterna zmniejszyły się o ponad 25 tys. ha  i wynosiły w 1895 r. 10 360 ha. Obejmowały 45 miejscowości z 977 domami.
Na mocy przywileju carskiego w 1857 r. został otwarty Urząd Ratuszowy. Przemawiały za tym fakty z historii, gdyż przez długie dziesiątki lat Zabłudów był miastem magdeburskim i siedzibą sądu magistrackiego.
Tuż przed wybuchem I wojny światowej miasto zaczęło się prężnie rozwijać. W lipcu 1913 r. działające Stowarzyszenie zorganizowało sklep spożywczy. W mieście funkcjonowały także małe zakłady przemysłowe, m.in. garbarski i tekstylny.
Pomiędzy grudniem 1913 a marcem 1914 r. rynek oraz dwie ulice oświetlono lampami gazowymi. Przy rynku ustawiono dwie latarnie, a na ulicach Białostockiej i Suraskiej po jednej. W marcu 1914 r. postawiono jeszcze cztery lampy naftowo-żarowe. W tym czasie wielkim problemem Zabłudowa były pożary, a ścisła drewniana zabudowa miasta potęgowała zniszczenia, bardzo często bowiem ogień rozprzestrzeniał się na sąsiadujące budynki. Na domiar złego Zabłudów nie posiadał straży ogniowej, a sprzęt do gaszenia był w opłakanym stanie, nie nadawał się do użycia w chwili zagrożenia.
15 VIII 1914 r. Grodzieńskie Towarzystwo Rolnicze zorganizowało w Zabłudowie pokaz maszyn i narzędzi rolniczych.
Jedyną odnotowaną, istotną informacją z okresu I wojny światowej jest wiadomość o zbombardowaniu dworu zabłudowskiego. Pozostałością po siedzibie dworskiej jest oranżeria zachowana do czasów obecnych (znajduje się w rękach prywatnych).
W 1941 r. Zabłudów został zniszczony podczas niemieckich nalotów.

Po wojnie miasto bezpowrotnie straciło swój wcześniejszy charakter. Mieszkańcy Zabłudowa wyznania mojżeszowego zostali wywiezieni do obozów zagłady w Treblince, Oświęcimiu. Nieliczni, którzy ocaleli wyemigrowali z Polski w latach 60 XX wieku. W dzisiejszym Zabłudowie nie ma już śladu po żydowskich sklepikach, garbarniach, łaźni czy synagodze.  Jedyną pamiątką po tych ludziach są ruiny cmentarza żydowskiego  i Ohel cadyka Izaaka syna Cwi Dow Bera.

W 1948 r. wojewoda białostocki Stanisław Krupka wystąpił z inicjatywą, by miasta Zabłudów i Suraż pozbawić praw miejskich. Propozycję swoją uzasadniał tym, iż miasta te na skutek dużych zniszczeń i znacznego ubytku ludności straciły charakter miejski i nie wykazywały żadnych tendencji rozwojowych oraz sprawiały wrażenie niezdolnych do realizowania ustawowych zadań.
Już rok wcześniej miała miejsce próba pozbawienia Zabłudowa samodzielności administracyjno-samorządowej poprzez połączenie Gminnej i Miejskiej Rady Narodowej w jeden organizm. Po propozycji przewodniczącego Rady Miejskiej odbył się plebiscyt w tej sprawie wśród mieszkańców Zabłudowa. Żaden z 90 głosów nie był za połączeniem rad. Projekt likwidacji praw miejskich Zabłudowa przestał być aktualny w 1950 r. Władze po analizie budżetów gminnego i wiejskiego doszły do wniosku, że odebranie praw miastu nie przyniesie żadnych korzyści finansowych. Dzięki temu Zabłudów jest miastem nieprzerwanie od 1553 r.
W 1949 r. w Zabłudowie były 2043 domy, w tym 17 murowanych, przy ulicach: Białostockiej, Bielskiej, Cerkiewnej, Grodzieńskiej, Kościelnej, Lewaszkowej, Majątkowej, Muchawieckiej, Podrzecznej, Suraskiej, Szewskiej, Szkolnej, Św. Rocha, 3 Maja. Ulice Lewaszkowa, Szkolna i Św. Rocha były tylko częściowo wybrukowane. Stosunkowo dobrze przedstawiała się infrastruktura miejska. Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" posiadała masarnię, piekarnię, sklep z wyrobami metalowymi i trzy sklepy spożywcze. Ponadto w mieście znajdowały się: piwiarnia, dwa sklepy spożywcze, cztery młyny elektryczne, tartak elektryczny, cztery kuźnie, dwa zakłady betoniarskie, krawiecki, ślusarski, fotograficzny i fryzjerski.

 

 

 

 

 


 

 

Obejrzyj zdjęcia na Portalu Polska.pl:

Zabłudów  w starej fotografii

Zabłudów dziś

 


 

Źródło:  Studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego

 

 

 

 


 



ZIO
odblaski